piątek, 28 lipca 2006

Monsun w Korei

Wczoraj miałem okazję zobaczyć oraz poczuć na własnej skórze co to jest monsun. W wiadomościach mówili, że będzie Changma, ale nie zdawałem sobie sprawy z możliwości tego zjawiska. Zresztą nie padało jak wychodziliśmy o 6 rano. Piekło zaczęło się na stacji Oede, skąd musiałem przebiec około 100 metrów aż do budynków uniwersyteckich. Oczywiście przemokłem do ostatniej nitki. Na szczęście było 26 stopni, więc żadna choroba mi nie groziła. Z powrotem zaopatrzyłem się w parasol w pobliskim markecie, był to w sumie drogi interes (9 tyś. wonów), no, ale nie chciałem już biegać w tym deszczu i szukać czegoś tańszego.

Dziś już dobrze uzbrojony, żaden monsun nie był mi groźny. Poza tym, dziś nie był już taki mocny. Na zajęciach jedna Japonka powiedziała mi coś co chyba było komplementem, a mianowicie, że jestem słodki ^.^ i wyglądam jak Harry Potter^^*. Ogólnie panie w grupie są spoko, można sobie porozmawiać, dowiedzieć się czegoś o Japonii, różnych obyczajach, itd. Na temat urody nie będę się wypowiadał, bo to już zależy od osobistych gustów. Jak dla mnie w każdym bądź razie są trochę za stare, jedna ma niemniej jak ze 35 lat. W każdym bądź razie dziś padło pytanie, czy mam dziewczynę, a ponieważ odpowiedź była negatywna, nauczycielka zażartowała, że będzie robić zapisy na mnie, co jak się okazało nie było by złym pomysłem (dla nich, nie dla mnie), bo tylko 2 z nich mają facetów.

Taka atmosfera panuje przez cały czas na wszystkich zajęciach. Często jesteśmy dzieleni na małe grupki, po 3 osoby i mamy jakiś problem wspólnie rozwiązać, mając przy tym możliwość dowiedzenia się czegoś o innej kulturze. Jest przy tym wiele śmiechu, co sprzeczne jest trochę ze stereotypem Japończyka, który nigdy się nie śmieje w obcym towarzystwie. Zresztą nie ma większych problemów by się porozumieć z nimi po koreańsku, gdyż gramatyka japońska jest podobna i łatwo im się przestawić.

1 komentarz:

Zbychu pisze...

Wiesz Piter nie wiem czy okreslenie ze wygladaasz jak Henryk PORTIER :p jest komplementem. zazwyczaj portierzy to przepite mordy takze wiesz uwazaj... hehehe

Własnie wspomniales ze parasolka kosztowala 9 tyś Wonów kurde ale ile to na nasze... jaki jest przelicznik... a ile tych Wonów miesiecznie średnio zarabiaja koreance...

Kiedy jedziesz pozdrowic wielkiego MAO :P
pozdrawiam